Świąteczna magia


Świąteczne przygotowania powinny być już na pełnej petardzie, a u mnie jakoś dziwnie spokojnie  w tej kwestii.. Może dlatego, że brakuje godzin w dobie w normalnym codziennym trybie, a gdzie tu jeszcze wcisnąć myślenie o "wyjątkowości" świąt?
Wciąż za czymś gonimy, praca - dom - dom - praca - zakupy - praca.... Ja powiedziałam pas! I pochyliłam się nad świątecznymi ozdobami :-)
Folkowa skrzynia to głównie malowane drewno, ale tym razem postanowiłam poeksperymentować z zimną porcelaną. W oparciu o tysiące przepisów, jakie znalazłam na stronach www, zrobiłam masę i zaczęła się praca :-) Powiem szczerze - o niebo milsza niż  masa solna, delikatna i jak dla mnie mega antystresowa.... Jedak szybko schnie i trzeba uwijać się z pracą. Ozdoby, które powstały są bardzo trwałe, czego dowodem są kilkukrotne ich zrzucenia na podłogę (niechcący...), ale też robiłam próbę i próbowałam jedną z ozdób złamać - nie ma szans :-)
Dziś prezentuję ręcznie malowane, imienne ozdoby ptaszki. Aluś i Wiki to mieszanka wybuchowa, Gosia ma zadatki na wiercipiętę, a dla Jakuba to będą pierwsze święta :-) Ich imienne ozdoby choinkowe na pewno uczynią świąteczne dni jeszcze bardziej wyjątkowymi, dlatego cieszę się, że dzięki takim symbolom, mogę przyczynić się do tworzenia ich dziecięcych wspomnień o magii Bożego Narodzenia.





Komentarze

  1. Cudne, sama z przyjemnością bym takie cuda SPRÓBOWAŁA. mYŚLAŁAM, ZE porcelana to potrzebuje pieca do wypalania. Podziel sie widzą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądają te ptaszki. Zrobiłaś im cudną oprawę do zdjęć.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wdzięczne drewno

Białe drewno

Ludowe wianki